Ostatnio miała miejsce ciekawa sytuacja która wprowadziła mnie w bardzo dobry humor. W ciągu plus/minus 3 dni miałem około 10 okazji do dawania porady na temat triathlonu lub jakiś powiązany. 3 wizyty triathlonistów w Decathlonie, 5 czy 6 maili, 2 kontakty przez GG, 1 przez FB. Jestem zaskoczony, że moja strona dociera aż do takiej ilości osób. Wszyscy którzy się ze mną kontaktują zaznaczają, że robią to ze względu na mojego bloga. Biorąc pod uwagę ilość osób kontaktujących się ze mną chciałbym napisać na ten temat kilka słów.