Niedzielny półmaraton za mną. Zgodnie z przewidywaniami życiówka została złamana. Wynik także taki na jaki liczyłem, odrobinę poniżej 1:17. Otwierający kilometr w 3:20. Trzeba trochę popracować nad zdolnością do utrzymywania takiej prędkości. Świetnie spisały się Cepy. Nie nosiłem ich po zawodach bo nie było takiej potrzeby. Nie zanotowałem żadnych bólów mięśniowych. Jedynie te stłuczone palce i kolano...
Prawdę mówiąc nie mam jakiś szczególnych wrażeń z tych zawodów. Plan został wykonany należycie. Był to sprawdzian mojego "bazowego" wytrenowania. Uważam, że jestem w stanie biegać długo i szybko. Długo już odhaczone. Nad Szybko popracuję przez kolejne 6 czy 7 tygodni. W Hajnówce mam zamiar powalczyć i urwać kolejne kilka minut z tego wyniku. Czas w okolicach 1:15 zapewni mi już miejsce w czołówce.
Ten półmaraton zakończyłem na przyzwoitym 28 miejscu w kategorii generalnej. W kategorii wiekowej byłem 16 - wspomnę o małej niekonsekwencji panującej na froncie wyznaczania granic pomiędzy kategoriami...
Jakim cudem mamy kategorię dziesięcioletnią - 20-29 z 140 kobietami i 695 mężczyznami a zaraz obok kategorię pięcioletnią - 40-44 z zaledwie 21 kobietami i 214 mężczyznami? Im starsze roczniki tym ta dysproporcja jest większa!
Czy nie lepiej tworzyć kategorie wiekowe węższe w rejonach gdzie rywalizacja toczy się pełną parą? Kategoria wiekowa w której mam przyjemność się ścigać stawia na równi zawodników 29 letnich (10 letni staż to nie problem) i 20latków - dla nich 10 letni staż to rzecz anatomicznie niemożliwa. Brak stażu biegowego dla 60 latka to jego sprawa braku ochoty do treningu. Ja jako 20 latek nie czuję się dobrze pojawiając się w tablicach wyników z osobami z którymi nie mam możliwości rywalizacji. To, że z niektórymi wygrywam to żaden argument.
Może wywiąże się jakaś dyskusja. Oczywiście wiem, że kategorie są często przydzielane odgórnie, z racji panujących na świecie standardów. Może jednak powinniśmy ustanawiać własne wzorce? Są już zawody gdzie kategorie wiekowe służą wyrównywaniu dysproporcji pomiędzy zawodnikami. Życzyłbym sobie zobaczyć to w Poznaniu. W kategorii U23 byłbym siódmy a w 20-24 ósmy - poprawa miejsca nie jakaś ogromna, a kategoria U23 lub 20-24 jest organizatorsko bardziej na miejscu.
Już wkrótce dam temu praktyczny przykład.
Foka.