Nareszcie... Pierwszy Tri od ostatniego startu gdzieś pod koniec sezonu '08. Było extra. Żaden wyścig biegowy nie może się równać z tym co czuje człowiek startując w triathlonie.
Start zaliczam zdecydowanie do udanych. Pływanie nawet trochę mnie zaskoczyło. Ostatnio na basenie bywałem (optymistycznie mówiąc) raz w tygodniu. Mimo tego z wody wyszedłem z zawodnikami którzy pływają teraz swoje życiówki w okolicach 4:40/400m. Ja z moim życiem na poziomie 5:00, w aktualną dyspozycją dużo słabszą, pływanie miałem udane i na pierwszym pomiarze czasu pojawiłem się w czasie 7:23. Pierwszy pływak (Giecewicz ze Szczecina) miał czas 6:33, ale ostatecznie skończył tylko 2 lokaty przede mną. Czołówka zawodów zameldowała się na pomiarze w okolicach czasu 6:50. Albo moje pływanie w akwienie faktycznie się ustabilizowało, albo ci zawodnicy nie dali z siebie wszystkiego. Tak czy siak do MP 2 tyg. Trzeba je przepracować częściowo na basenie, częściowo na akwenie tak by w Szczecinku łapać się z lepszą grupą.
Picture
Lepszą grupą...

To jest temat na który się odrobinę rozpiszę. Zazwyczaj zakładamy, że pierwsza grupa jest lepsza niż druga, druga niż trzecia. Zazwyczaj bierze się to stąd, że zawodnicy pierwszej grupy na rowerze jadą 21 minut, drugiej jadą 22 minuty, trzeciej 23 itd. Czy czas bierze się z tego, że zawodnicy grupy pierwszej mają "więcej mocy w nogach"? Wg mnie - niekoniecznie. W czołowych grupach jadą zawodnicy mocni, to fakt, ale też doświadczeni - z dobrze opanowanymi elementami technicznymi. Moja grupa momentami jechała dobrze. Bez problemu na prostych nadganialiśmy 2-3 osobowe grupki przed nami. Po raz kolejny (ostatnio na MP w Du w Łowiczu '09) moja grupa traciła do mnie po kilkanaście metrów na wydawałoby się prostych, 90stopniowych zakrętach. Tak nie może być. ;)

W starcie kobiet i juniorów braki w technice widać było ewidentnie. Dzieciaczki mają mocne nogi ale nie radzą sobie z prowadzeniem rowerów. Techniki nie powinno się nabywać na zawodach. Warto chyba zrezygnować z jednego, nawet najmocniejszego treningu w tyg. na rzecz treningu który pomoże nam się nie zabić w wieku 13,14,15 lat? Nad techniką trzeba pracować. Nie tylko spinning i spinning.

Mój rower wyszedł zadowalającą. 26 czas nie jest ideałem. Grupa jednak nie pracowała idealnie. Po wyjściu z wody nie byłem w stanie złapać się na koło młodego Jacka z Gniezna (małe zaskoczenie). Potem poczekałem na grupę która zbliżała się naprawdę wolno. Gdy już udało się ją lekko reorganizować, robota powoli ruszyła.

Picture
A potem na bieg...
Bieg wyszedł bardzo dobrze. 9 czas. Szybciej w mojej kat. pobiegli Mateusz Kaźmierczak - klasa, oraz Rafał Pierścieniak (tylko o 6 sekund). Świetnie spisała się kompresja. Nie miałem wcześniej okazji wypróbować moich nowych rękawów i ich zachowania pod pianką ale wszystko wyszło super. Nawet pomogły mi przy ściąganiu piany. Na biegu nie miałem problemów z kurczami łydek. Lekko spinały się uda, ale to zneutralizuje kiedyś kompresyjnym strojem startowym Cep.

Mimo, że nie ma roboty, to bieganie jest ustabilizowane. Biegam solidnie, nawet po rowerze. Kolejny argument by podreperować pływanie, łapać szybkich rowerowców i ścigać się z nimi na biegu.

Poniżej pełne wyniki zawodów.

 




triwasosze2010.pdf
File Size: 62 kb
File Type: pdf
Download File

Picture
Co teraz?

Ze względu na powódź zawody w MK są przełożone. Najbliższy start to MP Sprint w Szczecinku. Zostały 2 tygodnie na poprawę pływania wystarczająco by czołówkę mieć w zasięgu.

 


Comments


Your comment will be posted after it is approved.


Leave a Reply