Co to był za weekend! 17/05/2011
Najpierw GP o którym pisałem w dwóch ostatnich postach. Potem wyścig kolarski na który pomysł przyszedł nieco z zaskoczenia w sobotę (albo z ramienia mojego kolegi Adama). Tak czy siak, w niedzielę rano byłem pod Gnieznem gdzie ścigałem się na szosie na dystansie 70 km w wyścigu Błękitna Pętla. Jedyny raz kiedy miałem okazję startować w wyścigu stricte kolarskim to El Tour the Tucson, chyba w 2007 roku. Było to ciężkie przeżycie bo wyścig odbywał się na dystansie 108 mil. Mimo nie najlepszych wspomnień postanowiłem pościgać się w Janowie - a w gruncie rzeczy to wziąć udział w wyścigu bo o ściganiu to nie ma co gadać. Wyścig mogę podsumować w prosty sposób: było to najtrudniejsze dla mnie przeżycie kolarskie w dotychczasowej karierze, a przy okazji nigdy nie pokonałem tak łatwo 70 kilometrów. Czemu było ciężko?
Zawody ukończyłem na 35 miejscu. Nie mogę nigdzie znaleźć wyników czasowych ale mój czas to coś około 1:55;00. Całkiem spoko. Cały, naprędce zorganizowany, wyjazd był urozmaicony doskonałym towarzystwem Adama i Emila. Historie które zostały opowiedziane w samochodzie potrafiły powalić na podłogę. Normalnie wyjazd jak za starych klubowych czasów. Co teraz? Serdecznie polecam II Mistrzostwa Poznania w Crossduathlonie - wszystkie informacje znajdziecie na stronie www.poznanduathlon.xtri.pl. Sam także wystartuję i obiecuję dać z siebie wszystko. W tym roku będę się także ścigał w cyklu TriathlonMTB - o tym będę rozpisywał się później. Zapraszam na stronę szosowiec.pl gdzie znajdziecie super film z wyścigu oraz galerię z której pochodzi kilka poniższych zdjęć. Sporo zdjęć na których się znajduję ma w swojej galerii Ola Bońka (co za zbieg okoliczności, że i ona postanowiła ten weekend spędzić na GP oraz Błękitnej Pętli). Zapraszam serdecznie do uwieczniania Poznańskiego Crossduathlonu! Comments Your comment will be posted after it is approved. Leave a Reply |










RSS Feed