Najpierw GP o którym pisałem w dwóch ostatnich postach. Potem wyścig kolarski na który pomysł przyszedł nieco z zaskoczenia w sobotę (albo z ramienia mojego kolegi Adama). Tak czy siak, w niedzielę rano byłem pod Gnieznem gdzie ścigałem się na szosie na dystansie 70 km w wyścigu Błękitna Pętla.
Picture
      Jedyny raz kiedy miałem okazję startować w wyścigu stricte kolarskim to El Tour the Tucson, chyba w 2007 roku. Było to ciężkie przeżycie bo wyścig odbywał się na dystansie 108 mil. Mimo nie najlepszych wspomnień postanowiłem pościgać się w Janowie - a w gruncie rzeczy to wziąć udział w wyścigu bo o ściganiu to nie ma co gadać. 
    Wyścig mogę podsumować w prosty sposób: było to najtrudniejsze dla mnie przeżycie kolarskie w dotychczasowej karierze, a przy okazji nigdy nie pokonałem tak łatwo 70 kilometrów. 

Czemu było ciężko? 
  • Strach o życie na wąskich drogach, pełnych dziur, piachu i wody.
  • Liczne skoki które w pewnym momencie (po zakręcie i pod wiatr i górkę) odcisnęły na mnie swój ślad na tyle by zasadniczy peleton mnie urwał. 
  • W głowie szumiały myśli: "bez kraks, bez kraks, proszę".
  • Wszyscy mieli takie ładne rowery ;).
Czemu było łatwo? 
  • Bo w peletonie to można jechać i jechać. Nawet te skoki nie są takie straszne.
  • Adrenalina maskowała ból przy kolejnych skokach.
    Mała opinia jaka pojawiła się w mojej głowie po tym starcie: triathloniści ścigający się na sprintach i olimpijkach absolutnie powinni brać udział w takich wyścigach. Podczas trochę mniej niż 2h nauczyłem się niesamowicie dużo w temacie draftingu, zachowania w grupie i wszystkiego co związane.

   Zawody ukończyłem na 35 miejscu. Nie mogę nigdzie znaleźć wyników czasowych ale mój czas to coś około 1:55;00. Całkiem spoko. 

  Cały, naprędce zorganizowany, wyjazd był urozmaicony doskonałym towarzystwem Adama i Emila. Historie które zostały opowiedziane w samochodzie potrafiły powalić na podłogę. Normalnie wyjazd jak za starych klubowych czasów.

     Co teraz? Serdecznie polecam II Mistrzostwa Poznania w Crossduathlonie - wszystkie informacje znajdziecie na stronie www.poznanduathlon.xtri.pl. Sam także wystartuję i obiecuję dać z siebie wszystko. W tym roku będę się także ścigał w cyklu TriathlonMTB - o tym będę rozpisywał się później.

    Zapraszam na stronę szosowiec.pl gdzie znajdziecie super film z wyścigu oraz galerię z której pochodzi kilka poniższych zdjęć. Sporo zdjęć na których się znajduję ma w swojej galerii Ola Bońka (co za zbieg okoliczności, że i ona postanowiła ten weekend spędzić na GP oraz Błękitnej Pętli). Zapraszam serdecznie do uwieczniania Poznańskiego Crossduathlonu!
 


Comments


Your comment will be posted after it is approved.


Leave a Reply