Oto pierwszy z serii raportów startowych które mam zamiar publikować podczas obozu AWF w Chycinie. 

Susz był jedną z najważniejszych dla mnie imprez w tym roku. Nie ukrywam od jakiegoś czasu, że największe plany na przyszłość wiążę z długim dystansem. Na Susz nie miałem przygotowanej życiowej formy choć udało mi się zrobić życiowy wynik. 

Całość ukończyłem z czasem 4:40. Poniżej kilka najważniejszych aspektów tego startu które sprawiły, że weekend zapamiętam bardzo pozytywnie.
  • Susz był dopiero drugą połówką w mojej karierze. Całość traktowałem jako zbieranie doświadczeń na tym dystansie oraz szczegółowe zapoznanie się z tym konkretnym wyścigiem w kontekście startu przyszłorocznego. Wszystkie te założenia zrealizowałem. Jestem pod ogromnym wrażeniem organizacji imprezy – jest to ewenement w polskim triathlonie. Dla takich imprez chce się trenować.
  • Poprawa życiówki – Moja zeszłoroczna życiówka na tym dystansie (Słowacja – 5:15 w debiucie) została poprawiona mimo mojej tak naprawdę średniej dyspozycji. W Suszu bieg był faktycznie biegiem (chociaż i tak stosunkowo wolnym).
  • Ludzie – naprawdę świetnie jest spotkać w jednym miejscu tak wielu znajomych zawodników. Impreza przyciągnęła triathlonistów młodych i starych z całego kraju i jest to jej kolejny wielki atut. W samym Suszu miałem okazję nocować, wraz z Emilem, u naszego kolegi - Jaśka Karczewskiego którego rodzina ugościła nas na niesamowitym wprost poziomie. Jeszcze raz chciałbym serdecznie podziękować rodzinie Karczewskich.
Kilka słów na temat samego wyścigu. Z wejściem do wody zwlekałem do ostatniej chwili. Nie czuję się w tym roku zbyt swobodnie jako pływak więc nie chciałem spędzać w jeziorze więcej czasu niż było to wymagane. W linii startowej ustawiłem się dalej od brzegu, za czołówką, wraz z Ewą Bugdoł. Przez długi czas płynęliśmy razem. Przed Suszem sporo czasu spędziłem w piance w jeziorze Rusałka co zaprocentowało dobrym samopoczuciem i solidnym jak na ten sezon czasem pływania. 
Picture
Rower zacząłem za mocno. Jechałem solidnie wymijając kolejnych dobrze pływających zawodników. Na trasie miałem trochę problemów z dostarczaniem płynów. Izotonik mogłem spożywać tylko w naprawdę małych ilościach. Moja pozycja jest do poprawy i mogłem to odczuć podczas jazdy. Jest jeszcze potencjał na znalezienie kolejnych kilometrów do średniej. Bardzo pozytywnie spisał mi się kask aero za którego pożyczenie serdecznie dziękuję Baq'owi z Bydgoszy (oraz Robertowi Stępniakowi za pomoc w dostarczeniu kasku do Susza). Końcówka roweru była już dla mnie dość trudna. Nie był to taki „zajazd” jak na Słowacji w zeszłym roku, jednak dałem się wyprzedzić kilku zawodnikom. 
Picture
Zmiana udała się bardzo dobrze. Na bieg ruszyłem w doskonałym samopoczuciu. Pierwsza pętla biegła się idealnie. Potem jednak pozwoliłem by moja podświadomość wzięła górę i przyjąłem do wiadomości, że to dopiero jedna trzecia dystansu biegowego. Dodatkowo zacząłem odczuwać brak wyklepanych kilometrów i nogi zaczęły po prostu boleć. Krzysztof Staniszewki pokazał klasę i mi po prostu wlał (rewanż wezmę w przyszłym roku). Podczas biegu wypadłem też z czołowej trójki zawodników U23. Nie przejmuję się tym bo ten wyścig nie był dla mnie wyścigiem i mówiłem to od początku (oczywiście oprócz małych przekomarzań ze starymi znajomymi). Tego dnia dałem z siebie wszystko i dlatego jestem całością bardzo zadowolony. 
Picture
Na koniec trzeba trzeba wspomnieć o „małych niedociągnięciach”. Na trasie rowerowej szerzył się drafting. Nie jest to wina organizatorów bo oni do kontrolowania tego niepożądanego zjawiska zatrudnili sędziów. Sędziowie się nie wywiązali. W normalnym świecie klient (organizator) wyciągnął by pewne wnioski i poszukał jakiejś alternatywy na przyszłość. Niestety w polskim triathlonie bardzo wiele rzeczy jest robionych odruchowo i nie zawsze racjonalnie. Wszystko idzie jednak do przodu i z wielką przyjemnością wyglądam mojego udziału w przyszłorocznej imprezie w Suszu.

Może kolejny raport startowy pojawi się już dziś wieczorem ? 
 


Comments


Your comment will be posted after it is approved.


Leave a Reply